Drodzy i bliscy mi Przyjaciele.


Piszę do Was w niedzielne popołudnie z potrzeby serca.

Trudno mi – i myślę. że Wam również – oswoić się z myślą, że właśnie mijają dni naszego tegorocznego Zjazdu.

Z przyczyn „wyższych” przerwanie tego corocznego naszego święta utwierdza mnie

w przekonaniu, że coś straciłem. To coś, to te nasze serdeczne powitania na początku zjazdu, serdeczności, przyjazne uściski. Jednym słowem atmosfera wzajemnej przyjaźni

i życzliwości. A potem niekończące się rozmowy w różnych konfiguracjach towarzyskich, tańce, śpiewy, podziwianie występów naszych talentów.

I choć co roku jest ten sam schemat programowy, to mimo wszystko brakuje mi tego i co nieco jestem zawiedziony. Myślę, że i wam tego brakuje.

Pozostają wspomnienia razem przeżytych chwil. Pozwólmy sobie w tych dniach na tego rodzaju emocje.. Pozostają zdjęcia, filmiki z naszej strony internetowej, którymi możemy wypełnić tą tegoroczną lukę.

Życzę wszystkim zdrowia, uchronienia się od koronawirusa, byśmy w dobrej kondycji mogli spotkać się za rok i powetować sobie w dwójnasób brak tegorocznego naszego spotkania.

Mam nadzieję, że to był jednorazowy przypadek w wieloletnich naszych Zjazdach. I nic już nam nie przeszkodzi, by cieszyć się sobą.


Serdecznie Was pozdrawiam

Jerzy Hoffmann



Na koniec przekazuję cząstkę tego, co mieliśmy wspólnie przeżyć tego roku.

Walc a-moll op. 34 nr 2 Fryderyk Chopin -